Zakręty życiowe

„Żeby żyć trzeba odbijać się od dna”

Życie bez wzlotów i upadków jest prostolinijne, zflustrowane i nudne. Nic nie wnosi. Trzeba upadać, otrząsnąć się i iść dalej.
Jestem osobą niezdecydowaną. Bardzo trudno mi coś wybrać do czego nie jestem przekonana w 100%. To jedna z moich wad, którą zauważa nawet mój mąż.
Jednak dzisiaj po kilku dniach smutku, bezsilności, beznadziejności, nie wiary, że coś się może udać, że w tym zwariowanym świecie znajdę pracę i wybuduję dom, uwieżyłam.

Dzisiaj był ostatni dzień mojej pracy stażu w RDOŚ  w Rzeszowie. Wiele się nauczyłam, zaobserwowałam i poznałam ciekawych ludzi przez te 3,5 mies.
Są momenty w życiu zwrotne, zmieniające bieg wydarzeń. Gdy mieszkałam jeszcze w podwarszawskim Piasecznie a życie moje ogarniały pesymistyczne myśli, idąc wzdłuż ruchliwej ulicy zamyślona ocknełam się słysząc uderzenie samochodu i widząc kontem oka jak rozpędzony samochód uderza w przydrożną lampę. To wydarzenie było zakrętem mojego życia. To ja mogłam iść po drugiej stronie ulicy i zwyczajnie przypadkowo zostać rozjechana. Po tym momencie, dosłownie kilka dni po dowiedziałam się o ciąży. Tęsknię za życiem w Piasecznie, za sytuacjami i tamtymi miejscami:'(.
Dziś wstrząsnął mnom naoczny wypadek. Miesięczne dziecko wypada babci z fotelika.  Serce się kraje na taki widok i łezki cisną się do oczu.

Monia

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s